Gdy przymkniesz oczy
zagaśnie i niebo
opadnie błękit
znurzony granatem
Słońce jak Hostia spływa
za horyzont
jak w Tobie spoczął Bóg
łagodnie opuszczony przez
niebo
gdy przymkniesz oczy
i ja z Tobą zasnę
Przeczysta Roso
i słona i Święta
blada poświata kadzideł
oddech
i mirra wonna - przy
brzegu cerkiew
gdy zamkniesz oczy
i niebo zagaśnie
a przeciez wiem, że Twoje
czuwanie
oddechem jest ziemi
i świata ratunkiem
Matko kaganków oliwnych
pulsujących nad taflą
gdy zamkniesz oczy
i ja z Tobą zasnę
Matko błękitu morza
i Matko bieli śniegu
Strażniczko knota o
tlącym płomyku
Matko świateł latarni
Nadziejo lini horyzontu
w Twoich dłoniach złożeni
bezpiecznie czekamy na
ranek